Folksesja Eli i Rafała w Zalipiu

Mimo iż wielkie Taaaaaak Ela i Rafał powiedzieli sobie niemal rok temu i to nie ja fotografowałem ich zaślubiny, to właśnie teraz postanowili wykonać sesję w plenerze i zatrudnić mnie do wykonania tego zadania:) Zdeterminowane Pary do pleneru lubię baaaardzo, gdyż wiem wtedy że współpraca będzie pozytywna i tak też było tym razem;) Mimo wieeelu przeciwności czasowych, zdrowotnych, pogodowych etc w końcu udało nam się umówić w pewne popołudnie… Jak się okazało bardzo burzowe. Ale deszcz dla Eli i Rafała nie jest straszny;) Jak się okazało towarzyszył im w wielu życiowych ważnych momentach;) Tak więc na sesję jechaliśmy… w deszczu:) Na miejscu drugim kąsającym problemem były komary, których w Zalipiu były całe stada… no ale już nie padało;) Jednak wspólnymi siłami zdołaliśmy przetrwać i sesję zakończyliśmy dosłownie minuta przed totalną ścianą …deszczu… Zapraszam!

Reklamy