Tego wesela po prostu nie da się opisać! Andzia i Dawid pokazali że niestraszny im jest „deszcz roku” i swoimi ciepłymi serduchami ogrzali cały ten jesienny dzień. Ale to już chyba tak jest, że jak ktoś się zakochuje na Islandii, to żadne pogodowe zawieruchy nie są im straszne! Te życiowe też, bo razem jest dużo prościej! Proszę Państwa! Poniżej skrócona relacja z tego przepięknego dnia! Ślub w szklarni i wesele odbyło się w restauracji Pod Kasztanami a całość poprowadził zawsze uśmiechnięty Wodzirej Adams …chociaż momentami imprezę przejmowała Szanowna Babcia \m/ 🙂


