Wooow, co to był za dzień! Wszystko zaczęło się wcześnie rano w moich ulubionej Jaworzynce;) To właśnie stąd pochodzą Państwo Queen – Martynka i Tomek:) Nie znałem ich wcześniej, ale błyskawicznie polubiłem i szybko „wtopiłem się” w tłum i reportaż tworzył sie sam… Mega krejzolskie wykupiny, łzy, pełno śmiechu i super odjechana ekipa zebrała się w domu Martynki by stamtąd pojechać na piękny ślub w pobliskim małym kościółku. A potem wielka impreza, która zdawała się nie mieć końca! Parkiet odlatywał w powietrze a ja mogłem to wszystko łapać na gorących klatkach, które właśnie poniżej prezentuje.. Oczywiście to tylko część! Taka garstka moich ulubionych 🙂