Od wielu dni w górach utrzymująca się inwersja, zaowocowała tym że wiele szczytów pokryło się piękną szadzią. Postanowiłem w drugi dzień Świąt zerwać noc by pojechać w Beskid Sądecki na fotograficzne łowy pięknych krajobrazów. Przywiozłem dużo zdjęć, które zamieszczam poniżej:

Rany – każdy kolejny kadr mam wrażenie że jest jeszcze lepszy od poprzedniego. Ta szadź na szczytach robi niesamowity klimat, cudowne ujęcia