Ostatnie promienie lata

Długo musieliśmy czekać na plener. Ślub Julki i Łukasza był na początku czerwca, potem długa podróż poślubna na drugim końcu świata i tak zrobił nam się październik. Co prawda dopiero początek, ale w powietrzu czuć było jesień i nadchodzące załamanie pogody. Julka już chciała przekładać plener na odległą przyszłość. Jednak po zmobilizowaniu sił , udało nam się wyruszyć w drogę na plener:) Wybraliśmy miejsce, które będzie pasować klimatem do zamysłu sesji – woda, drzewa… Tak więc Białka – miejsce w sumie bardzo znane. Byliśmy w sobotnie popołudnie i w tym czasie pojawiło się kilka Nowożeńców, ale po szybkiej sesji wracali na wesele… W końcu zostaliśmy sami. Nastała noc, ogień tańczył nad wodą… Więcej takich sesji proszę:)
20160610_p_001 20160610_p_003 20160610_p_004 20160610_p_009 20160610_p_010_1 20160610_p_015 20160610_p_030 20160610_p_035 20160610_p_042 20160610_p_052 20160610_p_062 20160610_p_044 20160610_p_071 20160610_p_055 20160610_p_049 20160610_p_084 20160610_p_085 20160610_p_088 20160610_p_090 20160610_p_097 20160610_p_099 20160610_p_110 20160610_p_122 20160610_p_134 20160610_p_150 20160610_p_155 20160610_p_144 20160610_p_152 20160610_p_165 20160610_p_172 20160610_p_176 20160610_p_177 20160610_p_171 20160610_p_182 20160610_p_185_2 20160610_p_188

Reklamy