Plener na Połoninie…

Tym razem zapraszam do zdjęć z pleneru jaki udało mi się zrobić w Bieszczadach. Magde i Grześka poznałem osobiście dopiero w dniu sesji, bezpośrednio pod Połoniną Wetlińską:) Razem liczyliśmy na udane światło tuż przed zachodem słońca… Wiało, było chłodno, ale daliśmy radę… zwłaszcza Magda:) Niebo było bezchmurne, także nie martwiliśmy się że światło gdzieś schowa się za obłokami, dlatego pomarańczowe barwy towarzyszyły nam aż do zachodu. Było świetnie, cicho, pusto. Takie Bieszczady lubię. Jesień już blisko… Magdo i Grześku – dzięki serdeczne za zaufanie w kwestii pleneru i za to, że dotrwaliście aż do nocy! 🙂 Miło było wrócić w Bieszczady dzięki Wam!

Reklamy