Kolejny raz w tym magicznym miejscu. Chociaż przyznaje się bez bicia, że ostatni raz byłem tam w lipcu 2012. Stwierdziłem, że skoro zbliża się dzień moich urodzin, muszę wymyślić jakiś super plan na ten dzień. Długo się nie zastanawiając wymyśliłem, że wstanę o 4 nad ranem i pojadę do Piekar. Prognozy były obiecujące. Lekki mrozik, mgiełka, średnie i wysokie chmury. Takie chmury niemal zawsze oferują spektakl barw o brzasku lub zachodzie słońca. Tak było też tym razem. Trafiłem na dosyć oryginalne warunki, z które naprawdę mnie zachwyciły. Chwilami na niebo było wręcz groźnie! 🙂
20140107_50L 20140107_73L

One comment

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s